Czy przyszłość edukacji domowej jest zagrożona?

Od kilku miesięcy, jednym z najgłośniejszych tematów w Polsce jest wprowadzana w życie reforma oświaty. Powrót do systemu sprzed 1999 roku, zmiana podstawy programowej, panika wiązana z brakiem podręczników, na których podstawie zostanie przygotowany materiał szkolny oraz niepewna sytuacja nauczycieli, skutecznie odciągają uwagę od jeszcze jednego, równie istotnego problemu. Tym problemem jest zmiana zasad funkcjonowania edukacji domowej – nieodłącznego elementu polskiego systemu oświaty.

Materiał TVP Polonia w magazynie Polonia 24 z dnia 08.03.2017, 21:50 dotyczący edukacji polonijnej.

     Zmiany i utrudnienia zaczęły się w 2016 roku, kiedy to dotacja na dzieci w nauczaniu domowym została zmniejszona o 40% kwoty, czyli prawie o połowę. Zmiany były tłumaczone faktem, że szkoły nie ponoszą kosztów związanych z opieką nad dzieckiem w placówce szkolnej, więc nie ma potrzeby, by do szkoły trafiały pełne środki. Co jednak stało się z tymi pieniędzmi? Czy trafiły do rodziców, którzy odciążając szkołę, wzięli na swoje barki kształcenie swoich pociech i zrezygnowali z pracy zawodowej? Część rodzin, które zdecydowało się na nauczanie domowe mieszka daleko od szkoły, do której dziecko będzie musiało przyjechać na egzamin klasyfikacyjny, wsparcie ich podróży choć częścią tych środków z pewnością byłoby potrzebne. Wiele dzieci spełniających obowiązek szkolny w edukacji domowej to dzieci mieszkające poza granicami naszego kraju. Ich rodzice podejmują karkołomne zadanie decydując się na to, by ich dziecko poza spełnianiem obowiązku szkolnego w kraju pobytu, realizowało także polską podstawę programową. To patrioci, którzy marzą o tym, że Polska będzie kiedyś krajem, do którego z chęcią wrócą ich dzieci, mając duże możliwości i perspektywy zawodowe. Dlatego wychowują je w duchu polskości, polskich tradycji, obchodzą polskie święta, rozmawiają z dziećmi po polsku, przyjeżdżają tu na wakacje. Czy ktoś jednak zastanawiał się jak trudno jest wychowywać dziecko dwujęzyczne? Dwujęzyczność to niewątpliwy atut, potwierdzony przez liczne badania naukowe. Mózgi dzieci dwujęzycznych rozwijają się w imponujący sposób. Nim jednak będziemy mieli szansę zaobserwować te wszystkie fascynujące osiągnięcia dzieci dwujęzycznych, najpierw rodziców czeka trud przekonania takiego malucha, że drugi język jest ważny i potrzebny. Wychowujący dzieci dwujęzyczne, doskonale wiedzą, że jest to ciężka praca, nieraz okupiona łzami.

            Rodzice się nie poddają, ale co robi nasz system oświaty dla nich? Rzuca im kolejne kłody pod nogi. Właściwie całą serię, w postaci reformy edukacji odnośnie nauczania domowego:

1) Po pierwsze, postanowiono wprowadzić rejonizację wojewódzką. Co to oznacza w praktyce?  Po zmianie przepisów, rodzic nie będzie mógł sam wybrać szkoły dla swojego dziecka, lecz zostanie mu ona narzucona. W przypadku osób mieszkających poza granicami kraju należy dostrzec w tym dodatkowy poważny problem. Otóż wiele osób nie posiada polskiego adresu zameldowania. Czym może to skutkować? Oznacza to tyle, że dziecko, które nie posiada polskiego adresu, nie będzie mogło zostać zapisane do szkoły w Polsce.

2) Z rejonizacją związany jest również bezpośrednio drugi problem. Otóż każdemu rejonowi są przyporządkowane publiczne poradnie psychologiczno-pedagogiczne, które mają otrzymać monopol na wydawanie opinii, także dla dzieci w nauczaniu domowym. Podobnie jak bywa z wieloma publicznymi instytucjami, najczęściej jest ich za mało i na swój termin trzeba czekać bardzo długo. Dlatego do tej pory rodziny mogły zasięgać opinii poradni niepublicznych, które przecież zatrudniają takich samych specjalistów, a w dodatku działają dużo szybciej. Po wejściu przepisów w życie każde dziecko będzie musiało zapisać się do publicznej poradni, z uwzględnieniem o wiele dłuższego czasu oczekiwania.

Zmiany te w bardzo niekorzystny sposób wpływają na możliwości edukacyjne polskich dzieci mieszkających poza krajem. Celem działań oświatowych powinien być dostęp do różnych form edukacji, tak by mali Polacy przebywający poza krajem mieli poczucie związku z Ojczyzną. Edukacja stanowi jeden z najważniejszych filarów wychowania. Warto więc pamiętać, że to przede wszystkim dzięki niej Polska to nie tylko kraj na mapie, ale patriotyczna wspólnota, która może zbliżyć do siebie wszystkich Polaków.

Tekst przygotowany przez:

mgr Agnieszka Michalak