Antoś Petrykiewicz

Choć wydawałoby się, że w walce o niepodległość nie ma miejsca dla dzieci,  bohater dzisiejszego artykułu jest jednym z przykładów na to, że nawet najmłodsi decydowali się na heroiczna walkę w imię dobra ojczyzny. Jeden z tak zwanych Orląt Lwowskich, to Antoś Petrykiewicz, pośmiertnie odznaczony srebrnym krzyżem Virtuti Militari.

Urodził się w 1905 roku. Razem z rodzicami, trzema siostrami i czterema braćmi mieszkał na Lwowskim Zniesieniu – dzielnicy, której wójtem był jego ojciec. Razem ze wszystkimi mężczyznami ze swojej rodziny, wziął udział w obronie Lwowa.

Orlęta Lwowskie to młodzi ludzie, którzy w związku z tym, że we Lwowie nie było oddziałów Wojska Polskiego, sami podjęli się walki z ukraińskimi oddziałami o wówczas polskie miasto. Największą część walczących stanowili harcerze. Ogółem w walkach brało udział 6022 osoby. Byli to przede wszystkim uczniowie szkół powszechnych, średnich oraz studenci.

Jak podkreślił w audycji „Ku niepodległej” Janusz Wasylkowski – twórca Instytutu Lwowskiego –  Można mówić o miłości do miasta, ale to jest niewystarczające. To jest patriotyzm wyssany z historii miasta, które musiało przez całe stulecia odpierać ataki różnych najeźdźców. Być może była to także kwestia klimatu, atmosfery. Wpływ mieli także nauczyciele, szkoła, literatura.

Trzynastoletni wówczas Antoś był uczniem V Gimnazjum Państwowego we Lwowie i uczęszczał do drugiej klasy. Na czas walk dołączył do oddziału, którego zadaniem była obrona jednego z obszarów Lwowa. Grupa walczących odbyła najbardziej zaciekłe bitwy na wzniesieniu „Góra Stracenia”, stąd została nazwana oddziałem „Straceńców”. 23 grudnia 1918 Antoś Petrykiewicz odniósł bardzo ciężkie obrażenia, broniąc tzw. „Reduty Śmierci” pod Persenkówką znajdującą się na peryferiach Lwowa. Od tego czasu chłopiec w ciężkim stanie przebywał w szpitalu na Politechnice Lwowskiej. Zmarł tam 16 stycznia 1919 roku. Poza Antosiem, także jego ojciec Kasper, brat Zygmunt i stryj Michał ponieśli wówczas śmierć. Wszyscy zostali pochowani na Cmentarzu Orląt. W 1932 roku, po ekshumacji, szczątki chłopca zostały przeniesione i ponownie pochowane w krypcie IV Katakumby na cmentarzu Obrońców Lwowa.

Informacja o śmierci Antosia Petrykiewicza dotarła do Józefa Piłsudskiego, który w 1919 roku pośmiertnie odznaczył go za odwagę Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Millitari. Również generał Roman Abraham, który kierował oddziałem „Straceńców”, wspominał młodego bohatera, pisząc o nim w jednej ze swoich prac: w moim oddziale Góry Stracenia walczył od pierwszych dni listopada uczeń II kl. gimnazjum, ś.p. Antoni Petrykiewicz, w wieku lat 13. W walce był nieustępliwy.[…] Za osobistą odwagę odznaczony został Krzyżem Virtuti Militari. Był to najmłodszy w całej armii kawaler tego najwyższego odznaczenia  wojennego. Do dziś nie przyznano orderu nikomu młodszemu niż trzynastoletni Antoś Petrykiewicz.

Antoś Petrykiewicz został między innymi wspomniany w jednym z wierszy Henryka Zbierzchowskiego „Lwowski Listopad”, upamiętniającym obrońców Lwowa:

W pamięci ten żołnierz mały,

Który ocalił Lwów.

Dla Polski chwały:

Czapka większa od głowy,

Pod którą widać włos płowy.

A na obszernym mundurze

Jak ze starszego brata

Na łacie łata,

Dziura na dziurze (…)


Źródła:

Najmłodszy Polski  żołnierz odznaczony Virtuti Militari: 13-letni Antoś zachował się jak trzeba w chwili próby, Hanna Dobias-Telesińska, artykuł ze strony Lwowiacy.pl, NIEZŁOMNI.com, aktualizacja 02.11.2013. [dostęp: 25.10.2018]

22 stycznia 1920 r. Virtuti Militari dla Antosia Petrykiewicza. INTERIA.PL, aktualizacja:  22 stycznia 2017, [dostęp: 25.10.2018]

22 stycznia 1920 roku Antoni Petrykiewicz został pośmiertnie odznaczony przez Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego orderem Virtuti Militari, stając się najmłodszym w historii kawalerem tego odznaczenia, HISTORYKON.PL, aktualizacja: 22.01.2018, [dostęp: 25.10.2018]

Najmłodszy kawaler Virtuti Militari, POLSKA- ZBROJNA.PL, 16.01.2017, [dostęp: 25.10.2018]

 


Wpis jest częścią cyklu „Bohaterowie Niepodległości”


Jeżeli podobają Ci się nasze projekty i chcesz, żeby było ich jeszcze więcej wesprzyj nas!
Nawet najmniejsza kwota wpłacana regularnie pomaga nam skutecznie planować nasze działania.